Witam na blogu
August 19th, 2006Nie miałem co robić, to założyłem tego bloga. Mam nadzieję, że ożywi on nieco stronę, która w zasadzie padła. Docelowo powinien zastąpić księgę gości, w której panoszą sie spmerzy.
Miłej lektury. Pozdrawiam.
Nie miałem co robić, to założyłem tego bloga. Mam nadzieję, że ożywi on nieco stronę, która w zasadzie padła. Docelowo powinien zastąpić księgę gości, w której panoszą sie spmerzy.
Miłej lektury. Pozdrawiam.
Nawet nie oglądałem tego meczu. I dobrze, bo podobno nie było warto. Kótki komentarz - kompromitacja - wystarczył mi za mecz. Bo po co się denerwować…
Nie będę też pisał co należy zrobić by było lepiej. Z tej mąki chleba nie będzie. A smęcenie o zmianach strukturalnych już nudne się stało. W dodatku brzmi groteskowo w obliczu Listkiewicza, który kombinuje jak się da, by się na stołku utrzymać. Farsa.
Ruchy, miłościwie nam panującej, koalicji skłaniają mnie do refleksji, że oto stoimy na progu nowej epoki. Na ich populizm dała się nabrać większość Polaków, jak wskazują wyniki wyborów. Ale tego im mało. Zapewniają sobie wdzięczność maturzystów, rozdając świadectwa dojrzałości. Do tego stymulują wzrost liczby urodzeń w środowiskach proletariackich za pomocą becikowego. Wszystko to aby wytworzyć sobie ciemną masę, którą łatwo kontrolować. Zaczyna mi to przypominać scenariusz “Roku 1984″ Orwella…